Patologia molekularna chorób autoimmunologicznychAautimmimmunity: Physiology and Disease

Sceptycyzm, który kiedyś zwyciężył, gdy temat autoimmunizacji pojawił się w dyskusji, lub kiedy tak zwana choroba autoimmunologiczna weszła w diagnostykę różnicową, jest dziś trudna do docenienia. Dogmat czasu – era, która rozpoczęła się około 1930 r. I zakończyła się ostatecznie około 1960 r. – polegała na tym, że przeciwciało nie może być autoprzeciwciałem. To przypuszczenie skłoniło rozsądnych ludzi do wynalezienia etykiet, takich jak substancje powlekające erytrocytami , chociaż wiedzieli, że te substancje są przeciwciałami. Tak zwane zaczęło znikać od początku choroby autoimmunologicznej około 35 lat temu; Jednym z interesujących powodów dla nowej postawy było odkrycie na Uniwersytecie Otago w Nowej Zelandii, że myszy NZB – czarnoskóry, lokalny, wsobny szczep – umierały na autoimmunologiczną niedokrwistość hemolityczną. Jeśli może się to zdarzyć myszy, to dlaczego nie człowiekowi. Wkrótce coraz dłuższe listy autoprzeciwciał i chorób autoimmunologicznych zaczęły atakować literaturę, wymagając uwagi i wyciągając przestarzałe paradygmaty.
Kulminacyjnym wydarzeniem był międzynarodowy kongres dotyczący autoodporności z 1965 roku, sponsorowany przez New York Academy of Sciences, w którym wzięli udział klinicyści i naukowcy laboratoryjni z całego świata. Tam Ernest Witebsky pogodził się ze swoim długoletnim (ale przyjacielskim) przeciwnikiem, Williamem Dameshekiem, z dobrodusznym wyznaniem przed pełną publicznością: Bill, miałeś rację! – akt łaski z paralelą akademicy.
Autoimmunity jest teraz Kopciuszkiem immunologii. Jego szklany pantofel to biologia molekularna, a transgeniczne myszy czerpią z jego trenera. Olśniewające techniki otworzyły superhighway w dziedzinie, która 10 lat temu została uwięziona w ślepej uliczce. Teraz, z ogromnym, złożonym, a czasem sprzecznym materiałem dowodowym, autoimmunizacja potrzebuje Pisma, aby skonsolidować, legitymizować i zinterpretować literaturę. Niemal równoczesna publikacja patologii molekularnej chorób autoimmunologicznych i autoimmunizacji: fizjologia i choroba daje klinicystom i naukowcom zajmującym się badaniami laboratoryjnymi możliwość sprawdzenia, gdzie znajduje się pole, gdzie jest teraz i dokąd zmierza. Podsumowując, te dwie książki tworzą Who s Who o autoimmunizacji, z której rzetelni czytelnicy mogą wyciągnąć szerokie spektrum faktów, opinii i przypuszczeń.
Patologia molekularna chorób autoimmunologicznych jest ogromną książką; wkłady z międzynarodowej obsady 89 autorów z 11 krajów zajmują prawie 800 stron i ważą 5 funtów. Rozpoczyna się od 18 rozdziałów na temat komórkowej i molekularnej podstawy autoimmunizacji, a kończy się 23 rozdziałami poświęconymi 19 chorobom autoimmunologicznym i pokrewnym tematom. Argyrios Theofilopoulos podkreśla historyczne korzenie problemu autoimmunizacji w swoim doskonałym prologu, ale nie ma wstępu do podstaw układu immunologicznego. Niektórzy autorzy zakładają, że czytelnik ma praktyczną wiedzę na temat immunologii (rozdział o genach immunoglobulin autoprzeciwciał pogrąża się bezpośrednio w temacie), podczas gdy inni podsumowują podstawy (te na cytokinach, cząsteczkach adhezyjnych i genach antygenów receptora komórek T są przykładami ). Rozdziały dotyczące chorób autoimmunologicznych również nie mają jednolitego punktu widzenia. Niektóre ładnie podsumowują kliniczne cechy omawianej choroby (na przykład, te na układowym toczniu rumieniowatym i twardzinie układowej), ale inni opuścili nowicjusza klinicznego zaintrygowanego; Rozdziały dotyczące choroby Hashimoto i stwardnienia rozsianego na przykład nie wspominają nawet o pojedynczej manifestacji klinicznej ani nie próbują wyjaśnić, dlaczego choroba zasługuje na uwagę czytelnika.
Ten brak spójności jest niepokojącą cechą patologii molekularnej chorób autoimmunologicznych
[hasła pokrewne: rak nabłonkowy, endodoncja mikroskopowa łódź, fizjoterapia uroginekologiczna ]

Powiązane tematy z artykułem: endodoncja mikroskopowa łódź fizjoterapia uroginekologiczna rak nabłonkowy